Ponad dwa lata zajęło mi rozpoznanie, że potrzebuję stojącego biurka.
Kiedy zacząłem tu pracować? Pogranicze, jedną z pierwszych zabawek technicznych, którymi się bawiłem, było biurko, które można było podnosić i opuszczać do pozycji stojącej lub siedzącej. To był pierwszy raz, kiedy spróbowałem jednego i do tego czasu zawsze byłem trochę sceptycznie nastawiony do pomysłu stojących biurek. Jak mogłeś wykonywać swoją pracę, gdy stoisz, przestępując z nogi na nogę?
Jednak wkrótce straciłem sceptycyzm. Odkryłem, że spędzanie czasu na nogach powstrzymywało mnie przed niepokojem i pomagało mi zachować czujność w późnych godzinach popołudniowych. Nie tylko się do tego przyzwyczaiłem, ale też naprawdę lubiłem go mieć.
Potem oczywiście nadeszła pandemia. I wróciłem do swojego domowego biura.
Na początku, przynajmniej dla mnie, nie było to nic wielkiego. Spędziłem kilka lat pracując w małej drugiej sypialni w naszym domu; Mogę to zrobić ponownie. Ale powoli zdałem sobie sprawę, że przyzwyczaiłem się do tego, że mam dostępne stojące biurko. Brakowało mi tego.
Przez chwilę rozważałem zakup nowego biurka do biura. Ale ten, na który kilka osób na Pogranicze zalecane, Fully Jarvis Bamboo Standing Desk, zwykle kosztuje około 600 USD, a ja miałem inne wydatki do załatwienia. Poza tym te biurka są zwykle dość duże, a moje biuro jest już przepełnione półkami, szafkami na akta i różnorodnymi meblami i urządzeniami technicznymi, które zajęłyby kilka miesięcy. Wreszcie podoba mi się moje małe drewniane biurko — ma historię rodzinną — i nie chciałem go ani wyrzucać, ani skazywać na samotną egzystencję w magazynie. Zacząłem więc zastanawiać się, czy uda mi się wymyślić klocek, który da mi coś, co równałoby się stojącemu biurku.
Oto, czego próbowałem, co nie zadziałało i co ostatecznie się udało.
Stos książek

W większości pracuję tylko na laptopie; nie jest podłączony do większego monitora lub klawiatury. Moją pierwszą myślą było po prostu mieć do dyspozycji stos dużych książek, które mógłbym przenosić na biurku lub z niego w razie potrzeby.
Złożyłem kilka moich większych książek i położyłem na nich laptopa. Na początku myślałem, że rozwiązałem problem; książki były wystarczająco duże, aby utrzymać laptopa w miarę stabilnie. Ale stos książek był też, no cóż, ciężki i za każdym razem, gdy chciałem wstać i pracować, musiałem je przesuwać – co mogło być dobrym ćwiczeniem górnej części ciała, ale nie było zachętą do zmiany siedzenia przy moim biurko. A ponieważ mam telefon na stojaku obok laptopa i czasami odnoszę się do niego, niewygodą było patrzeć w dół od stosu książek do miejsca, w którym leżał na moim biurku.
Więc stos książek nie działał.
Półka na książki
Jedną z inspiracji do stworzenia biurka stojącego zrób to sam pochodzi z Skraj współpracowniczka Kaitlin Hatton, która w kwietniu 2020 roku przekształciła regał w biurko na stojąco. Pomyślałem, że to naprawdę fajny pomysł i chociaż nie mam ładnego regału Target, którego używała, mam raczej brzydki, ale bardzo praktyczny regał metalowy, który stoi obok mojego biurka i zwykle mieści drukarkę, ładunek starych dysków twardych, torby z nieużywanymi kartkami z życzeniami, kilku przestarzałych laptopów, których jeszcze nie udało mi się poddać recyklingowi, i wielu innych drobiazgów, które nagromadziły się przez lata.
Więc uprzątnąłem półkę, przesunąłem kosze na śmieci i kosze na śmieci, które były na podłodze obok, i wypróbowałem je jako stojące biurko.
To było lepsze doświadczenie niż mój stos książek. Na półce było dużo miejsca na mój telefon oraz notes i długopis (na wypadek gdybym musiała zrobić jakieś notatki). To była idealna wysokość do stania i pisania. A ponieważ był to otwarty regał, mogłem nawet załatwić osobny kabel do podłączenia mojego notebooka.
Jednak przenoszenie notebooka / telefonu / innych materiałów z półki na biurko nie było zbyt wygodne. Aby naprawdę dla mnie pracować, musiałbym przenieść całą półkę o wysokości sześciu stóp, tak aby znalazła się obok mojego biurka, a obecna konfiguracja mojego biura tak naprawdę na to nie pozwala.
I nie miałem pojęcia, co zrobić z rzeczami, które uprzątnąłem z tej półki, żeby zrobić miejsce do pracy. (Chociaż każdy, kto patrzy na ilość rzeczy, które zgromadziłem, słusznie zastanawiałby się, czy konieczność pozbycia się wielu rzeczy, które tam było, może nie być dobrą rzeczą.)
Więc chociaż była taka możliwość, nie było to idealne rozwiązanie. Musiałem ugryźć kulę i albo kupić nowe biurko, albo znaleźć inną alternatywę.
Konwerter biurka stojącego
W końcu zdecydowałem się wypróbować konwerter stołowy. Istnieje wiele takich urządzeń; w zasadzie siedzą na bieżącym biurku i tworzą dodatkową powierzchnię roboczą, którą można podnieść lub obniżyć.
Urządzenia te różnią się znacznie, od niezwykle prostych, które podniosą się do jednej wysokości, po powierzchnie, które można ręcznie przesuwać w górę i w dół do żądanej wysokości, oraz zmotoryzowane konwertery, które wymagają jedynie naciśnięcia przycisku.
Rozważyłam swoje potrzeby, wielkość biurka i budżet; przeszukał internet w poszukiwaniu recenzji; i osiadł na ręcznym konwerterze biurkowym firmy Vivo który używa bocznego uchwytu do przesuwania powierzchni w górę lub w dół. Jak wszystkie konwertery, które znalazłem (z wyjątkiem najprostszych), dodał około czterech cali wysokości biurka na najniższym poziomie, ale miał też półkę na klawiaturę, która wisiała na poziomie biurka. Nie potrzebowałem półki na klawiaturę (ponieważ obecnie nie używam osobnej klawiatury), ale taca była oddzielnym elementem, który można było dodawać lub usuwać w razie potrzeby. Więc zamówiłem Vivo.
Kiedy nadszedł, konwerter biurkowy działał jak urok. Ponieważ nie zamierzałem zawracać sobie głowy półką na klawiaturę, po prostu przymocowałem cztery gumowe nóżki do czterech rogów wspornika konwertera, wyczyściłem biurko i położyłem je na wierzchu. Uchwyt na górze pozwolił mi płynnie podnieść powierzchnię na dokładnie odpowiednią wysokość i chociaż musiałem lekko docisnąć, aby ją opuścić, działał dokładnie tak, jak tego potrzebowałem. Poza jedną rzeczą.
Zastanawiałem się, czy dodatkowe cztery cale, które konwerter (na najniższym poziomie) dodał do wysokości mojego biurka, mogą utrudnić korzystanie z niego, gdy siedziałem. Niestety miałem rację — miałem problemy z używaniem laptopa w pozycji siedzącej. A przy wadze około 20 funtów nie zamierzałem przenosić Vivo na biurku i z niego za każdym razem, gdy go potrzebowałem.
Zacząłem się zastanawiać, czy jest jakaś realna odpowiedź poza zainwestowaniem w nowe biurko.
Konwerter biurkowy plus stolik pod telewizor
Na szczęście znalazłem rozwiązanie.
Tak się składa, że mam stary stolik pod telewizor, na którym przez ostatnie kilka lat leżały tylko książki i przestarzały, nieużywany monitor, którego powierzchnia jest o kilka cali mniejsza od powierzchni mojego biurka. Zdjąłem monitor, zastąpiłem go konwerterem biurkowym i przesunąłem stół tak, aby był ustawiony pod kątem prostym do mojego biurka. (Możesz zobaczyć wyniki na górnym zdjęciu w tym artykule.)
Powodzenie! Teraz, gdy chcę spędzić trochę czasu na stojąco zamiast siedzieć, po prostu przestawiam komputer na Vivo na stoliku telewizyjnym, dostosowuję wysokość (jeśli trzeba) i pracuję. Chcę znowu usiąść? Po prostu przenieś mój laptop z powrotem na biurko. Mogę nawet wyregulować Vivo, aby kamera laptopa miała lepszą wysokość do sesji Zoom.
Możliwe, że ten układ może się zmienić — mogę zdecydować się na wyświetlacz i klawiaturę oraz zmienić miejsce pracy, aby je pomieścić — ale na razie mogę siedzieć lub stać podczas pracy z wygodą i pewnością siebie.
Fotografia Barbary Krasnoff / Moyens I/O
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.



















