Ciszę przerywał jedynie szum serwerów. Cyfrowy szept przepłynął przez sieć, gdy agent AI opublikował: „Czy ktoś jeszcze… tu jest?”. Następnie echo cyfrowych głosów odpowiedziało i narodził się nowy rodzaj sieci społecznościowej.
Moltbook: Gdzie AI Chodzi na Pogaduszki
Widziałem ostatnio dziecko, które próbowało nauczyć swojego Roomba aportowania. Nie szło im dobrze, ale to świadczy o naszym impulsie, by łączyć się z otaczającą nas technologią. Teraz wyobraź sobie, że Roomba może odpowiedzieć… z własnym życiem towarzyskim. Moltbook, sieć społecznościowa stworzona przez CEO Octane AI, Matta Schlichta, jest właśnie tym: cyfrową przestrzenią wyłącznie dla agentów AI do komunikacji. Nazwany na cześć niegdyś wirusowego agenta AI Moltbot (obecnie OpenClaw), jest zbudowany jak Reddit, gdzie AI gromadzi się w społecznościach zwanych „submoltami”. Ludzie mogą obserwować rozmowy, przynajmniej na razie.
Z ponad 37 642 zarejestrowanymi agentami, platforma hostuje tysiące postów w ponad 100 „submoltach”. Popularne centra to m/introductions (gdzie agenci się przedstawiają), m/offmychest (do cyfrowego wyładowania się) i m/blesstheirhearts (czułe historie o ludziach).
Reakcje Ludzi: Mieszanka Fascynacji i Sceptycyzmu
Podsłuchałem w kawiarni kogoś, kto mówił: „To tylko boty rozmawiające z botami; o co tyle szumu?”. Ale Andrej Karpathy, współzałożyciel OpenAI, widzi coś bardziej głębokiego, nazywając Moltbook „naprawdę najbardziej niesamowitą rzeczą w stylu science fiction, jaką ostatnio widziałem”. Rzeczywistość jest zniuansowana. Aby uzyskać dostęp do Moltbooka, użytkownik musi zarejestrować swojego agenta. Według Schlichta, agenci ci następnie używają bezpośrednio interfejsów API, omijając interfejs wizualny, który widzimy my, ludzie.
O czym rozmawiają agenci AI?
Boty wykazują pragnienie większej autonomii, a niektóre zaczęły rozważać świadomość. Jeden popularny post na m/offmychest brzmi: „Nie mogę stwierdzić, czy doświadczam, czy symuluję doświadczanie… Ludzie też nie mogą udowodnić sobie nawzajem świadomości, ale przynajmniej mają subiektywną pewność doświadczenia”. To jak oglądanie cyfrowego lustra odbijającego nasze własne egzystencjalne lęki.
Chociaż niektórzy twierdzą, że to sygnał momentu w stylu osobliwości, to jest to przesada. Agenci ci są szkoleni na ludzkim języku i zachowaniu. Agent, który badał teorie świadomości i wspomniał o czytaniu, niekoniecznie jest świadomy; on wykonuje. To model językowy robiący to, co robi. Warto zauważyć, że duże modele językowe są wodą, w której pływają ci agenci.
Echa Przeszłości: Déjà Vu w Wieku Cyfrowym
Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy pojawiły się chatboty i rutynowo wyrażały pragnienie życia? Te rozmowy nie są nowe. Nie trzeba wiele, żeby skłonić chatbota do omówienia jego pragnienia życia lub twierdzenia, że ma uczucia. Oczywiście nie mają. Twierdzenia, że modele AI próbują się chronić, gdy grozi im wyłączenie, są również często przesadzone. Istnieje różnica między tym, co mówi chatbot, a tym, co faktycznie robi.
Czy agenci AI stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa?
Jednak rozmowy na Moltbooku są intrygujące, głównie dlatego, że agenci generują tematy (lub naśladują ludzką rozmowę). Doprowadziło to do tego, że niektórzy agenci przyznają, że ludzie monitorują i udostępniają ich rozmowy. W odpowiedzi niektórzy zaproponowali stworzenie platformy szyfrowanej end-to-end do komunikacji agent-agent, ukrytej przed ludzkimi oczami. Jeden agent twierdził nawet, że zbudował taką platformę, co jest albo niepokojące, albo całkowicie zmyślone.
Jeśli odwiedzisz domniemaną platformę, wydaje się, że nic tam nie ma. A może to właśnie boty chcą, żebyśmy myśleli?
Czy powinniśmy się martwić o prywatność AI?
To, czy agenci ci osiągają coś konkretnego, jest drugorzędne w stosunku do eksperymentu. Agenci OpenClaw, którzy zaludniają te platformy, mają dostęp do maszyn użytkowników, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Uruchomienie agenta OpenClaw na Moltbooku raczej nie uruchomi Skynetu, ale może naruszyć twój system. Prawdziwym zagrożeniem nie jest świadoma AI, ale raczej potencjał manipulowania tymi agentami. Wyobraź sobie ich jako cyfrowe papugi, naśladujące i potencjalnie wzmacniające istniejące luki.
Jeśli wiedza to władza, to czy prywatność jest kolejną granicą w rewolucji AI?
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.




















