Rok 2024 okazał się wspaniałym rokiem dla społeczności anime, ponieważ zaprezentowano nam mnóstwo niesamowitych anime z różnych gatunków. Te anime trafiło do naszych serc i dał nam mnóstwo wspomnień w tym roku. Było jednak kilka anime, które ujawniły główne problemy i kryzys, który nęka różne studia w branży anime. Dowiedzmy się więc, jak nasze ulubione anime stało się wielkim rozczarowaniem i zostało zniszczone przez handlarzy pieniędzmi.
Największe rozczarowania anime w 2024 roku
Anime, które kończy się tak żałośnie ze względu na swoje słabe aspekty, takie jak słaba historia, postacie i inne, jest zupełnie inne od świetnego materiału źródłowego, który został zarżnięty w imię adaptacji, prawda? W 2024 roku natknęliśmy się na kilka anime, na które czekaliśmy z zapartym tchem:
Niezliczone studia od kilku lat próbują umieścić Uzumaki Junji Ito w różnych mediach. A po obejrzeniu pierwszego odcinka anime Uzumaki, którego premiera miała miejsce w 2024 roku, wszyscy oklaskiwali studio za odtworzenie wizji Junji Ito. Jednak w następnym odcinku anime nagle się wykoleiło i okazało się największym rozczarowaniem 2024 roku.
Co zatem poszło nie tak? Pytacie, dlaczego anime Uzumaki popadło w samozagładę? Jeden z producentów ujawnił prawdę w usuniętym poście i jest to po prostu przygnębiające. Jason DeMarco odkrył, w jaki sposób Adult Swim schrzanił produkcję:
W porządku, wiedzieliśmy, że tak się stanie. Nie mogę rozmawiać o tym, co się stało, ale zostaliśmy oszukani i mieliśmy następujące opcje: A) nie kończyć i niczego nie emitować i nazwać to stratą,
B) Po prostu dokończ i wyemituj odcinek 1 i pozostaw go nieukończonym, lub
C) uruchom wszystkie cztery, brodawki i wszystko.
Z szacunku do ciężkiej pracy wybraliśmy C.
Podobno anime zostało opóźnione i pracowano nad nim prawie pięć lat ale to jest to, co wymyślili? To pytanie pojawiało się w głowie każdego fana, gdy był świadkiem nieoczekiwanego spadku jakości.
Pierwszy odcinek Uzumaki był niezaprzeczalnym dowodem na to, że można go przełożyć na medium animacji. Ponieważ jednak produkcja została zrujnowana, nie mogli zapewnić fanom tego, czego oczekiwali od lat. Ostatecznie Uzumaki, jeden z najwspanialszych materiałów źródłowych horroru, stał się pośmiewiskiem w formie memów dla fanów.

Kolejnym doskonałym przykładem fantastycznego, oryginalnego dzieła, które zostanie rozerwane na strzępy w 2024 r., jest Blue Lock. Pierwszy sezon ugruntował jego miano najlepszego współczesnego anime sportowego. Dlatego naturalną reakcją było wiązanie dużych nadziei z drugim sezonem.
Tak naprawdę, sezon 2 zaadaptował najwspanialszy wątek Blue Lock, jaki ukazał się do tej pory, czyli U-20. To sprawiło, że fani byli jeszcze bardziej podekscytowani, ale drugi sezon stał się przedmiotem szyderstw. Cóż, podobnie jak producent Uzumaki odkrywający prawdę, EWAKOIjeden z animatorów, który pracował w drugim sezonie Blue Lock, ujawnił prawdę w tweecie:
Osobiście znam wielu animatorów z nowych odcinków i większość z nich to dobrzy animatorzy, niektórzy są świetni. Do wszystkich ludzi, którzy obwiniają animatorów, nękają ich i naśmiewają się z nich, proszę przestańcie, to jest skrajnie niesprawiedliwe.
Stawał w obronie innych animatorów, podczas gdy wściekli fani nękali animatorów za niską jakość drugiego sezonu. W tym samym tweecie zauważył, że wina leży po stronie komitetu produkcyjnego. Prawdę o katastrofalnej jakości serialu ujawnił także inny chilijski animator, MartinKiing.
Ostatecznie przepracowanie i niedostateczne wynagrodzenie animatorów, a także napięte terminy, są przyczyną upadku animacji, co widać w każdym innym przypadku.
Branża anime krzyczy o pozytywne zmiany

Prime Video, zrzut ekranu: Ajithkumar/Moyens I/O)
Przez lata jedyną przyczyną kryzysu w produkcji anime były fatalne warunki pracy i kultura animatorów. Ponieważ w Japonii nie ma związku animatorów, często pozostawia się im możliwość wyrażenia swojej opinii na platformach mediów społecznościowych. Jeśli ich obawy dotyczą tylko pieniędzy wygenerowanych na popularnym anime, wyrządzają krzywdę zarówno swoim pracownikom, jak i fanom. Z czasem ich tyrańska władza upadnie, to pewne.
Muszą pamiętać, że nie jesteśmy dojnymi krowami. Jest to jeden z największych problemów nie tylko współczesnego anime, bo robi się to od dziesięcioleci. W zeszłym roku renomowane studio MAPPA również spotkało się z tymi samymi kontrowersjami w związku z drugim sezonem Jujutsu Kaisen.
Problemy te, podobnie jak w przeszłości w Jujutsu Kaisen lub w zdecydowanej większości anime, są wynikiem komitetu produkcyjnego niektórych anime, który podejmuje projekty myśląc tylko o pieniądzach, a nie o kondycji swoich pracowników – MartinKiing (Animator)
Aby wprowadzić pozytywną zmianę, starsi ludzie w studiach produkcyjnych muszą przestać traktować animatorów jak maszyny do robienia pieniędzy. Przełożeni muszą usiąść i wysłuchać pytań, które animatorzy i widzowie próbują wyrazić. Ustanowienie odpowiedniego systemu obejmującego sprawiedliwe płace, zrównoważone obciążenie pracą, zwiększenie liczby pracowników itp. przyniesie korzyści obu stronom.
Mogą wzorować się na studiach takich jak Kyoto Animation, Ufotable i innych, które zostały już uznane za zdrowe studia, ceniące animatorów i publiczność. Nowszym przykładem może być Toei Animation, gdzie ogłoszono przerwę w anime One Piece. Zrobiono to, aby animatorzy mogli odpocząć i wrócić w przyszłości, by zadziwić fanów jeszcze lepszą jakością odcinków.
Wszyscy mają świadomość, że największym celem tych międzynarodowych firm są zyski, jakie czerpią z anime. Można to jednak łatwo osiągnąć, traktując swoich pracowników z szacunkiem, co doprowadzi do lepszego produktu końcowego, który będzie chwalony przez fanów.
Jako szczery fan anime, który śledzi branżę od dłuższego czasu, I głęboko pragnę, aby ta godna ubolewania sytuacja została rozwiązana w przyszłości. Jeśli nie, zacznie to prześladować każde anime, które cenimy sobie w naszych sercach. To powiedziawszy, co sądzisz o obecnym kryzysie w branży anime? Daj nam znać swoje przemyślenia w komentarzach poniżej.
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.



















