Powrót do dawnej chwały

Powrót do dawnej chwały

Zawsze będzie część fandomu, którą trudno zadowolić, ludzie wierzący, że początki serii to jej złote lata. Tak jest w przypadku Człowiek z piłą łańcuchowąktóra w lipcu 2022 r. wypuściła zaskakująco odmienną część 2.

Część 2 jest bardzo różni się od części 1 – Denji wycofał się z bycia łowcą diabłów i zmaga się z egzystencjalną codziennością bycia „normalnym” uczniem szkoły średniej. Ale z drugiej strony, w typowy sposób Człowiek z piłą łańcuchową moda, od tego momentu sprawy wymknęły się spod kontroli. Mimo to mangaka Tatsuki Fujimoto niezaprzeczalnie wywiera nacisk na swoją publiczność… ale cóż Ponownieto jest to, co zawsze robił.

Głosy sprzeciwu są również najgłośniejsze w mediach społecznościowych, co może utrudniać określenie, na czym właściwie stoi cały fandom. Ale przez ostatni miesiąc ogólna atmosfera zdecydowanie brzmiała: „Wróciliśmy”.

Rzecz jednak w tym, że kiedy będziemy mogli spojrzeć wstecz na część 2, myślę, że stanie się całkowicie jasne, że nigdy nie wyszliśmy.

Geniusz piły mechanicznej, część 2

Część 2 zdecydowanie miała swoje wzloty i upadki. Walka Denjiego z Upadającym Diabłem, która rozpoczęła się w rozdziale 122, była: określony podkreślać, miksować bardzo głębokie badanie traumy i zespołu stresu pourazowego (PTSD). z żartobliwą komedią w sposób, który nie umniejszał wpływu poruszanych tematów. Cały rozdział zsynchronizowany z piosenką „Maximum the Hormone” również był genialny.

Ale stamtąd Denji przeszedł do swobodnego spadania i czytania Człowiek z piłą łańcuchową stało się trudne. Czytając z tygodnia na tydzień, odnosiłem wrażenie, że parada okropności, która spadła na Denjiego, była o wiele za duża. Rozdział, w którym Yoru zasadniczo atakuje Denjiego na tle seksualnym, okazał się szczególnie dzielący – chociaż rozdział rozgniewał tych, którzy już zdecydowali, że nienawidzą Asy i Yoru.

Cała ta rozpacz prowadzi do podobnych konsekwencji, jak w części 1: gdy Denji w zasadzie zrywa kontrakt z Pochitą, zostaje uwolniona pełna wersja Człowieka z piłą łańcuchową. I od tego czasu opinia publiczna zwróciła na siebie uwagę Człowiek z piłą łańcuchowąprzysługa.

Szczerze mówiąc, ta ostatnia ilość rozdziałów była niesamowita. Absurdalność posiadania całych rozdziałów, w których brakuje uszu i ust, jest niesamowita. Istnieje nawet wielorozdziałowa krytyka mówiąca, że ​​główna siedziba Diabła Broni jest w USA do tego stopnia, że ​​Yoru, przywołując moc Diabła Broni, jest w stanie poświęcić palce każdego członka organizacji, którą wyraźnie ma być Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie. A potem bez wysiłku używa tych wszystkich poświęconych palców, żeby… zdalnie – zniszcz Statuę Wolności i stwórz na jej miejscu gigantyczną broń.

Teraz, w rozdziale 180, jesteśmy zmuszeni stawić czoła okropnościom tego, co może się wydarzyć, gdy żyjemy w świecie, w którym nie następuje proces starzenia się – szaleństwu wynikającemu z nieśmiertelności w klatce.

Jego Dobry. To naprawdę dobre. Część 2 jest prawdopodobnie jeszcze bardziej wytrącona z równowagi niż Część 1, jeszcze bardziej absurdalna. Z tego też powodu samo chwalenie jego jakości w kulminacyjnym okresie wzrostu zaniedbuje spojrzenie na szerszą perspektywę. Część 1 również ma taką strukturę: wzloty i upadki, przy czym wzloty są naznaczone przypływem adrenaliny, w zasadzie niespotykanym w mandze. Z kursto właśnie rzuca się w oczy.

Część 2 popchnęła sztukę Fujimoto jeszcze dalej. Eksperymentuje na śmiałe sposoby: rozdziały bez dialogów, rozdziały z piosenką. Oglądanie upadku Denjiego było okropne, ale to też było zamierzone.

Można więc powiedzieć Człowiek z piłą łańcuchową wrócił, ale nigdy nie odszedł, moi przyjaciele.

Wesprzyj naszą pracę ❤️

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.

Bezpieczna płatność przez PayPal