Jeśli jesteś użytkownikiem Facebooka, jesteś jak bydło. Dla strony internetowej nie jesteś wyjątkową jednostką. Zamiast tego jesteś częścią kolektywu. Jesteś tylko jednym z wielu konsumentów, do których inne firmy chcą mieć dostęp hurtowy.
Można postrzegać system Facebook-użytkownik jako symbiotyczną relację, która nieco odbiega od pierwotnej analogii do zwierząt gospodarskich. Sieć społecznościowa zapewnia nam sposób komunikowania się z naszymi przyjaciółmi i bliskimi, a my dostarczamy sieci społecznościowej prawdziwe, dogłębne, dokładne próbki rynkowe, które mogą sprzedawać jako produkt.
Mimo to niektóre firmy wykroczą poza zwykłe metody reklamowe Facebooka, aby dotrzeć do pożądanego rynku. Stosują różne taktyki i chociaż nie są one nielegalne ani sprzeczne z warunkami i umowami Facebooka, warto o nich wiedzieć.
Popularność Open Wall
Facebook przedstawia się jako miejsce, w którym wszystko kręci się wokół społeczności, i dla nas, użytkowników końcowych, tak właśnie jest. Z drugiej strony, dla firm jest to po prostu sposób na umieszczenie całego rynku docelowego pod jednym dachem i zajęcie się nim na raz. Mając to na uwadze, firmy internetowe często korzystają z tradycyjnych dróg obsługi klienta i wykorzystują ściany Facebooka jako przedstawiciele publiczni. Przedstawiając się jako członkowie społeczności, firmy są w stanie skuteczniej komunikować się z konsumentami.
Szczerze mówiąc, to nie jest zły pomysł. Jednak oferuje to tylko jeden sposób, w jaki konsumenci mogą dać się wciągnąć w mnóstwo reklamowanych obietnic. Kiedy dowiedzą się, że firma jest prywatna, są bardziej skłonni jej zaufać. Krótko mówiąc, jest to współczesny odpowiednik starych małych sklepów, w których właściciel zna imię każdego. Poza tym pewne posty i komentarze dotyczące problemów firmy są chętniej udostępniane.
Reprezentacja poprzez obrazy

Obrazy są poważnym narzędziem do załatwiania spraw w świecie marketingu na Facebooku. W rzeczywistości można je uważać za coś w rodzaju billboardów w kanale informacyjnym. Jednak Facebook ma kilka wytycznych dotyczących pewnych zdjęć publikowanych przez firmy — w przeciwnym razie mogą mieć kłopoty.
Na przykład zdjęcia na okładkach stron nie mogą zawierać informacji o cenie lub zniżce, wezwania do działania ani prośby o polubienie i udostępnienie (co z natury jest wezwaniem do działania). W innych obszarach nie stanowi to większego problemu. Jednak czy naprawdę chcesz reklamę w swoim kanale informacyjnym, skoro jest ich już wystarczająco dużo na pasku bocznym?
Powiedziawszy to, obrazy niereklamowe odgrywają dużą rolę w marketingu na Facebooku. Ile razy widziałeś, jak Twoi znajomi udostępniali zdjęcia sportowców, zabawne zdjęcia lub klasyczne memy, które nie przesłano? Po dokładniejszej inspekcji możesz zobaczyć, kto pierwotnie opublikował zdjęcie, a w wielu przypadkach może zostać dodany znak wodny z logo firmy.
Dzięki temu firma może przyciągnąć uwagę swojego rynku i zaznaczyć swoją obecność bez stosowania irytujących obrazów przypominających reklamy.
Wezwanie do działania

Za każdym razem, gdy spojrzysz na strony firmowe na Facebooku, zobaczysz mnóstwo postów „Lubię to lub udostępniam”. Jest to znane jako „wezwanie do działania” (CTA), ponieważ wymaga od użytkowników zrobienia czegoś. CTA nie są prezentowane tylko na różnych typach stron docelowych, ale bezpośrednio w mediach społecznościowych na wiele małych sposobów.
Zazwyczaj tradycyjne wezwania do działania brzmią mniej więcej tak: „Zadzwoń, aby uzyskać więcej informacji” lub „Wyślij nam e-mail”, aby mogli nawiązać z Tobą kontakt. W tym przypadku firma nawiązuje z Tobą kontakt i wykorzystując Cię jako narzędzie bezpłatnej reklamy.
Czasami, jak w przypadku obrazów, może nie być wezwania do działania. Firma może po prostu udostępnić inspirującą aktualizację statusu lub zabawny obraz, wiedząc, że z jakiegoś powodu niektórzy użytkownicy poczują potrzebę polubienia lub udostępnienia go. Widzisz, Facebook już ustanowił dla nich wezwanie do działania. Jest ono tuż pod każdym postem: Udostępnij lub Lubię to.
Potwierdzenia uczestnictwa w wydarzeniu

Rejestracja na wydarzenia w RSVP zwykle wyświetla się na Twoim profilu. Może to dać marketerom informacje o tym, na jakie wydarzenia chodzisz i jakie tematy Cię interesują, aż do momentu, gdy wynik będzie dość dokładnym obrazem tego, jaki rodzaj marketingu może na Ciebie zadziałać.
Możesz potwierdzić uczestnictwo w wydarzeniach za pomocą prywatnych wiadomości zamiast RSVP przez Facebooka. Wiedza o tym, jak uczynić swój Facebook prywatnym, jest ogólnie pomocna, gdy próbujesz dać mniej marketerom.
Grupy na Facebooku

Grupy na Facebooku to jeden z ostatnich silnych obszarów platformy Facebooka, z milionami użytkowników, którzy wciąż angażują się w nie codziennie i rozmawiają o wspólnych zainteresowaniach. Pamiętaj, że przydatne sposoby odkrywania nowych grup na Facebooku działają dla Ciebie tak samo, jak dla marketerów, którzy z pewnością zbadają listę grup w niszy i dołączą do nich.
Marketerzy dowiedzieli się jakiś czas temu, że grupy na Facebooku są świetnym źródłem badań rynkowych, bezpośredniej komunikacji z potencjalnymi klientami i poznawania tego, co lubisz, a czego nie, aby dowiedzieć się, jak kierować reklamy do Ciebie (i innych podobnych do Ciebie). Może to brzmieć trochę jak prześladowca na Facebooku, ale w rzeczywistości marketerzy po prostu próbują znaleźć najlepsze sposoby komunikowania się z Tobą dla Twojego dobra, jak i dla ich dobra.
Polubiając i udostępniając określone posty w grupach na Facebooku dostosowanych do zainteresowań, nieświadomie przekazujesz wielu marketerom informacje, które mogą być wykorzystane do marketingu skierowanego do Ciebie później. Nie ma żadnych prawdziwych sposobów na obejście tego, ponieważ nie ma sensu, abyś nie polubił lub nie udostępnił posta, z którym się angażujesz.
Dołączenie do prywatnych grup na Facebooku może być dobrym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa przed marketingowcami, w zależności od tego, jak rygorystyczne są zasady przyjmowania nowych członków przez daną grupę.
Bądź świadomy informacji, które przekazujesz
Facebook na zawsze zmienił oblicze biznesu, reklamy i marketingu, a także zmienił sposób, w jaki się komunikujemy.
Chociaż powinieneś czuć się komfortowo korzystając z mediów społecznościowych w sposób, w jaki zostały zamierzone, pamiętaj, że wiele z Twoich publicznie dostępnych danych jest użytecznych dla marketera. Wartość danych zarówno od osób fizycznych, jak i zbiorowości zachęca marketerów do ich wyszukiwania.
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.




















