Otworzyłem X przed kawą i zobaczyłem wątek: jedna linia sprawiła, że poczułem ucisk w żołądku. Można poczuć, jak firma się kurczy, gdy kilkadziesiąt kanałów Slack milknie. Widziałem, jak studia umierają po cichu; to wygląda na jeden z tych momentów.
Śledzę Bungie na tyle długo, że nie traktuję pogłosek jako faktów, ale najnowsze doniesienia są wstrząsające: francuski dziennikarz Sylvain Trinel na X donosi, że nawet połowa deweloperów Bungie — stałych i kontraktowych — może zostać zwolniona po decyzji o zakończeniu aktywnego rozwoju Destiny 2. Jeśli to prawda, to nie jest reorganizacja. To masowe odejścia w branży.
Et si cela ne suffisait pas, Bungie devrait connaître cet été des licenciements massifs.Je prends des pincettes, mais on me parle d’au moins 50% des effectifs touchés (permanents ou contractuels) consécutifs à la fin de Destiny 2 et à la situation de Marathon.
— Sylvain (@SylvainTrinel) June 16, 2026
W mojej skrzynce odbiorczej alert brzmiał jak wyrok — co twierdzi wątek Trinela i dlaczego to ważne
Chcę, żebyście poczuli skalę: 50 procent to nie zmiana w arkuszu kalkulacyjnym, to załamanie ekosystemu. Post Trinela jest ostrożny — „Działam ostrożnie” — ale główny zarzut jest brutalny: połowa siły roboczej może zostać dotknięta w związku z zakończeniem prac nad Destiny 2 i niepowodzeniem Marathon.
Widziałem już taki schemat: projekt typu live-service dobiega końca, nakładające się zespoły stają się zbędne, a wykonawcy znikają pierwsi. Można spodziewać się kłopotliwego okresu odpraw, wstrzymania rekrutacji i odpływu talentów.
Dlaczego Bungie zwalnia pracowników?
Krótka odpowiedź: rachunek zysków i strat oraz wybory strategiczne. Zarówno ja, jak i wy, wiemy, że gry typu live-service potrzebują stałej liczby graczy, aby uzasadnić duże zespoły. Gdy Bungie kończy aktywne prace nad Destiny 2, przychody cykliczne, które wspierały duże zespoły live-service, maleją. Dodajmy do tego Marathon — podobno kosztowny zakład, który nie przyniósł oczekiwanej liczby graczy ani dochodów — a uzasadnienie biznesowe obecnego zatrudnienia szybko słabnie.
Na forach i kanałach Discord deweloperzy wymieniają się cichymi przypuszczeniami — jaka może być rola Sony
Jeden z informatorów PlayStation powiedział mi, że ludzie w Sony byli w szoku po decyzji o zaprzestaniu prac nad Destiny 2. Trinel przekazał, że niektórzy w PlayStation czują, że w powietrzu wisi rodzaj „zemsty”, obwiniając Bungie o tarcia strategiczne w ramach dążenia Sony do gier live-service.
Gry live-service PlayStation kosztowały ją ciężko; najczęściej cytowanym przykładem jest Concord, który podobno stracił co najmniej 200 milionów dolarów (188 milionów euro) w najniższych szacunkach. Tego rodzaju straty pozostawiają gorzkie odczucia i ostrzejszą kontrolę w zarządzie.
Ilu ludzi zwolni Bungie?
Język Trinela wskazuje na „co najmniej 50%” personelu — stałego i kontraktowego. Nie będę zgadywał dokładnej liczby, ponieważ publiczne dane są różne, ale sygnał jest jasny: jest to redukcja zatrudnienia na miarę nagłówków, a nie drobna selekcja.
Na premierowych imprezach i streamach z recenzjami Marathon zbierał pochwały — potem liczby szeptały inną historię
Podobały mi się fragmenty Marathon — jego grafika, projekt dźwięku, narracja — i mówiłem o tym ludziom. Ale pochwały nie płacą za serwery. Doniesienia mówią, że produkcja Marathon kosztowała setki milionów; co najmniej jedna pojawiająca się kwota to 200 milionów dolarów (188 milionów euro). Kiedy shooter typu extraction shooter ma trudności z utrzymaniem graczy, dział finansowy zaczyna traktować go jak przeciekający kadłub, a zwolnienia następują jak zapadający się domek z kart.
Czy zamknięcie Destiny 2 powoduje zwolnienia?
Tak — zamknięcie jest bezpośrednim zapalnikiem. Zakończenie aktywnego rozwoju eliminuje potrzebę dużych zespołów live-service: mniej twórców treści, mniej kontroli jakości, mniejsze grupy operacyjne. Połącz to z tym, że Marathon nie spełnia oczekiwań, a otrzymasz niedobór, który kierownictwo będzie próbowało naprawić poprzez redukcję personelu.
Na wirtualnym wywiadzie końcowym odchodzący deweloper powiedział, że każde studio ma rozdroża — opcje teraz
Rozmawiałem z ludźmi, którzy uważają, że Bungie zachowa IP, sprzeda lub zlikwiduje zespoły, albo skupi się na mniejszych projektach. Powinniście śledzić publiczne wypowiedzi PlayStation i Sony; to, czy będą naciskać, czy zaakceptują cięcia, ukształtuje rynek talentów na miesiące.
Marka Bungie wciąż ma znaczenie. Ale marki nie chronią płac przed trudnymi obliczeniami. Kiedy firma tak szybko się kurczy, skutki rozchodzą się na studia partnerskie, wykonawców i platformy, które wspierały te gry.
Będę śledzić oficjalne oświadczenia Bungie, Sony i PlayStation, a wy też powinniście — ponieważ to, co wydarzy się dalej, odmieni zatrudnienie, wydawnictwo i zakłady live-service, które wszyscy inni podejmują; czy branża zaraz przewartościuje live service, czy następny zakład będzie podążał tym samym schematem?
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.



















