Powrót Val Kilmera dzięki AI w filmie z błogosławieństwem rodziny

Powrót Val Kilmera dzięki AI w filmie z błogosławieństwem rodziny

Stałem przed wyciszonym monitorem, gdy reżyser opisywał martwą gwiazdę przechodzącą przez scenę, której nigdy nie nakręcił. Czujesz to delikatne pchnięcie – fascynację zmieszaną z lekkim, mdłym poczuciem winy – i wiesz, że coś się zmieniło. Chcę opowiedzieć, co się dzieje i dlaczego to ma znaczenie.

Obserwuję tę przestrzeń wystarczająco długo, by odróżnić chwalenie się od precedensu. Powinieneś móc zdecydować, czy cyfrowy Val Kilmer jest hołdem, chwytem, czy czymś trudniejszym do nazwania.

Na zagraconym biurku produkcyjnym leży obok siebie notatka prasowa i zdjęcia rodzinne.

Reżyser, Coerte Voorhees, powiedział Variety, że umieszcza Vala Kilmera w As Deep as the Grave przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji i że spadkobiercy aktora oraz córka Mercedes wyrazili na to zgodę. Voorhees twierdzi również, że syn Kilmera, Jack, również to popiera. To twierdzenie jest osią całej historii: zgoda rodziny przenosi rozmowę z poszukiwania pozwolenia na kwestię smaku i rzemiosła.

Czy Val Kilmer zatwierdził wykorzystanie swojego wizerunku?

Krótka odpowiedź: reżyser mówi, że tak. Rozumiem to twierdzenie jako zielone światło od strony prawnej, a nie artystycznej. Spadkobiercy mogą przyznawać prawa; nie mogą sprawić, by publiczność czuła szacunek. Usłyszysz dwie wersje zgody – prawną i emocjonalną – i nie zawsze się one pokrywają.

Na starym laptopie otwarte są klipy z wywiadów z Kilmerem i folder ze zdjęciami.

Voorhees mówi, że ma wiele zdjęć i „nagrania z jego ostatnich lat” dostarczone przez rodzinę. Współpracował również z firmą Sonantic, która stworzyła faksymile głosu Kilmera po operacji strun głosowych. Elementy techniczne istnieją: modelowanie głosu, repozytoria obrazów i nowa fala narzędzi do tworzenia wideo z tekstu, takich jak Kling 3.0. Ale elementy to nie to samo co występ; postrzegam występ jako żywą rozmowę, a nie poskładane lustro.

Jak odtworzyli jego głos?

Zespoły z Sonantic wcześniej pomogły Kilmerowi w stworzeniu syntetycznego głosu po operacji. Ta technologia może produkować przekonujące audio, gdy masz zgodę i próbki. Jeśli chodzi o stronę wizualną, dostęp reżysera do zdjęć rodzinnych i nagrań z ostatnich lat zmniejsza tarcie prawne; nie gwarantuje to, że wynik będzie autentyczny dla Ciebie.

Na teczce z dokumentami prawnymi pod stosem recenzji leży podpisana umowa.

Kiedy spadkobiercy wyrażają zgodę, produkcja zyskuje zielone światło. To czysty, egzekwowalny krok. Nie usuwa to publicznej debaty na temat pośmiertnego występu i integralności artystycznej – i nie powstrzyma krytyków przed oceną, czy cyfrowy Kilmer honoruje jego dziedzictwo, czy też wykorzystuje je jak otwartą archiwalną skrzynię.

Czy używanie wizerunku zmarłego aktora jest legalne?

Legalność zwykle wynika z własności praw i umów. Jeśli spadkobiercy wyrażą zgodę, studio lub filmowiec często ma jasną ścieżkę do wykorzystania wizerunku i modeli głosu. Powinieneś spodziewać się więcej projektów testujących te granice, a także platform takich jak Instagram, na których pojawiają się przekonujące konsumenckie deepfake’i, które zacierają granicę między promocją a symulacją.

Na kanale społecznościowym deepfake’i influencerów uzyskują tysiące wyświetleń i wzruszenie ramion.

Obejścia pozwalają już twórcom generować klipy przypominające te z udziałem celebrytów, które platformy społecznościowe tolerują, gdy są oznaczone. To jest punkt wyjścia: aplikacje konsumenckie mogą naśladować celebrytów; studia mogą to skalować. To, czy niskobudżetowy film może wyprodukować Kilmera, który przekona płacącą publiczność, to inna kwestia – smak i obecność to trudne rzeczy do algorytmicznego odtworzenia.

Powiem ci, na co zwracać uwagę: jasność ze strony filmowców, które ujęcia są archiwalne, które syntetyczne i jak spadkobiercy sformułowali swoją zgodę. Będziesz także obserwować reakcję publiczności – pochwałę, oburzenie lub wyciszone przewijanie. Historia nie dotyczy tylko technologii; dotyczy tego, jak my, jako widzowie, wybieramy, aby pamiętać aktora.

Variety, Sonantic, Kling 3.0 i platformy takie jak Instagram to narzędzia i sceny dla tego eksperymentu. Voorhees mówi, że Kilmer chciał, aby jego nazwisko znalazło się na filmie; Kilmer kiedyś argumentował, że aktorzy rozumieją role w sposób, w jaki inni tego nie robią. Jeśli to przekonanie jest prawdziwe, czy zrekonstruowany Kilmer uczy nas więcej o człowieku – czy o sztuczkach magicznych, które akceptujemy jako występ?

Czy zaakceptujesz cyfrowe zmartwychwstanie jako legalny występ, czy też zobaczysz je jako sprytną iluzję?

Wesprzyj naszą pracę ❤️

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.

Bezpieczna płatność przez PayPal
Zobacz także:  Projekt ustawy o wyłączniku awaryjnym OpenAI: Kongres dąży do uregulowania AI