E-mail dotarł późno w nocy: „Czas zrezygnować z subskrypcji”. To brzmiało jak wezwanie do broni, cyfrowa rebelia kiełkująca pod powierzchnią naszych codziennych uzależnień od technologii. Ale czy anulowanie kilku subskrypcji naprawdę może coś zmienić w obliczu tak ogromnego problemu, jakim jest obecna polityka imigracyjna?
„Resist and Unsubscribe” (Opór i Rezygnacja z Subskrypcji), skoordynowany strajk ekonomiczny, ma na celu właśnie to, obierając za cel grupę firm technologicznych i zajmujących się sztuczną inteligencją na najbliższy miesiąc. Według profesora marketingu NYU Stern, Scotta Gallowaya, który stoi na czele tego ruchu, są to miejsca, „gdzie władza ekonomiczna i polityczna jest najbardziej skoncentrowana”.
„Najbardziej radykalnym działaniem w społeczeństwie kapitalistycznym jest brak uczestnictwa” – powiedział Galloway w filmie promującym bojkot. Sugeruje, że administracja Trumpa skuteczniej reaguje na presję ekonomiczną niż na oburzenie społeczne.
Ruch ten zwrócił uwagę na dziesięć firm technologicznych i zajmujących się sztuczną inteligencją, opartych na subskrypcjach, które, jak wierzą inicjatorzy, wywierają znaczący wpływ zarówno na administrację, jak i na szerszą gospodarkę. Należą do nich Amazon, Apple, Google, Microsoft, Paramount+, Uber, Netflix, X, Meta i OpenAI.
Galloway argumentuje, że te siedem firm technologicznych stanowi ponad jedną trzecią S&P 500. Swoje argumenty przedstawił w wpisie na blogu.
Firmy te nie tylko napędzają gospodarkę, ale także utrzymują powiązania z prezydentem. Interesy Doliny Krzemowej w widoczny sposób ukształtowały stanowisko Trumpa w sprawie handlu i regulacji. Wystarczy wspomnieć o jego początkowych groźbach wobec protestujących przeciwko ICE, które złagodził po rozmowach z dyrektorami firm technologicznych, takimi jak Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, i Marc Benioff, dyrektor generalny Salesforce.
Wpływ technologii: więcej niż tylko innowacje
Oglądałem niedawno film dokumentalny o wewnętrznym funkcjonowaniu Doliny Krzemowej i uderzyło mnie, jak głęboko firmy technologiczne są powiązane z polityką rządową. Łatwo postrzegać je jako odrębne podmioty, ale w rzeczywistości powiązania są niezaprzeczalne.
Niektóre firmy technologiczne w widoczny sposób poparły politykę imigracyjną Trumpa. W październiku Apple, na wniosek prokurator generalnej Pam Bondi, usunął aplikację służącą do śledzenia działalności ICE. Ponadto Palantir opracował platformę nadzoru dla ICE o wartości 30 milionów dolarów (27,6 miliona euro).
Wielu pracowników sektora technologicznego jest świadomych tego wpływu. W liście podpisanym przez licznych pracowników zaapelowano do kierownictwa firm o publiczne potępienie obecnej polityki, zerwanie kontraktów z ICE i naciskanie na Biały Dom, aby zakończył rozprawę z imigrantami. Po opublikowaniu listu dyrektor generalny Apple, Tim Cook, oświadczył, że poruszył tę kwestię w rozmowie z Trumpem.
Jak działa bojkot „Opór i Rezygnacja z Subskrypcji”
Wyobraź sobie swój miesięczny budżet nagle uwolniony od serwisów streamingowych i subskrypcji aplikacji premium. Taki jest cel na luty, ponieważ protestujący rezygnują z płatnych usług oferowanych przez te dziesięć największych firm technologicznych. Lista obejmuje Amazon Prime, Uber One, ChatGPT Plus, Microsoft Office i YouTube Premium. Organizatorzy opowiadają się również za wstrzymaniem zakupów sprzętu Apple do marca i usunięciem platform Meta, takich jak WhatsApp i Facebook. Jednak Instagram pozostanie narzędziem do rozpowszechniania wiadomości, z prośbą o unikanie klikania w reklamy i linki do sklepów.
Jakie inne firmy są celem bojkotu?
Oprócz gigantów technologicznych, strajk obejmuje również dziewięć firm skierowanych do konsumentów, zidentyfikowanych jako „aktywni sojusznicy ICE”: AT&T, Comcast, Charter Communications, Dell, FedEx, UPS, Home Depot, Lowe’s, Spotify i Marriott.
AT&T, dostawca Xfinity Comcast i producent komputerów Dell’s government contracting arm mają kontrakty z ICE. Charter, spółka macierzysta Spectrum, dostarcza telewizję kablową i internet do biura Homeland Security Investigations w Beaumont, Teksas. Raport 404 Media twierdził, że Home Depot i Lowe’s udostępniają dane z ich systemów odczytu tablic rejestracyjnych opartych na sztucznej inteligencji systemom organów ścigania, do których ICE może potencjalnie uzyskać dostęp, ale Home Depot zaprzeczył tym twierdzeniom. Spotify spotkał się z krytyką za prowadzenie reklam rekrutacyjnych ICE, a przewoźnicy FedEx i UPS mają umowy na dostawy z tą agencją. Pojawiły się również doniesienia, że hotel Sheraton należący do Marriott w Luizjanie był wykorzystywany przez agentów ICE do przetrzymywania zatrzymanych rodzin.
Firmy te są uwikłane w złożoną sieć, a ich usługi umożliwiają działanie agencjom, których działania wywołują intensywne debaty.
Historie sukcesu: kiedy protesty przynoszą efekty
Pamiętam, jak kilka lat temu czytałem o podobnym proteście i byłem zaskoczony, jak skuteczny się okazał. Uświadomiło mi to, że nawet małe działania mogą rozchodzić się falami.
Poprzednie protesty zmusiły firmy do zerwania więzi z ICE. Na przykład Avelo Airlines wstrzymało loty deportacyjne ICE po wnikliwej analizie. Francuski gigant technologiczny Capgemini również wycofał się ze swojej amerykańskiej spółki zależnej, która współpracowała z ICE, pod wpływem pracowników związkowych i francuskich urzędników rządowych.
Jaki wpływ może mieć miesięczny bojkot?
Zarówno strajk generalny, jak i „Opór i Rezygnacja z Subskrypcji” mają na celu wywarcie presji ekonomicznej, ale miesięczny strajk przyjmuje ukierunkowaną strategię, celując w konkretne przedsiębiorstwa. Analitycy handlu detalicznego powiedzieli Axiosowi, że strajki generalne często mają trudności z utrzymaniem uczestnictwa wystarczająco długo, aby znacząco wpłynąć na dane dotyczące sprzedaży. To maraton, a nie sprint.
Galloway wyjaśnił, że strajki generalne mogą zaszkodzić małym firmom, potencjalnie prowadząc do utraty miejsc pracy. Podkreślił, że celem nie jest nakłanianie lokalnych firm do poświęcania sprzedaży.
Ten bojkot to wyrachowana gra, sposób na wykorzystanie siły konsumentów przeciwko konkretnym podmiotom. Nadzieja jest taka, że stworzy to efekt domina, wpływając nie tylko na te firmy, ale także na politykę, którą pośrednio wspierają.
Gizmodo skontaktowało się z Amazon, Apple, Google, Microsoft, Paramount+, Uber, Netflix, X, Meta, AT&T, Comcast, Dell, Charter, FedEx, Home Depot, Lowe’s, Marriott, Spotify, UPS i OpenAI z prośbą o komentarz i odpowiednio zaktualizuje artykuł.
Czy ten miesięczny bojkot technologiczny to symboliczny gest, czy prawdziwy katalizator zmian i czy może zainspirować podobne działania w innych sektorach?
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.




















