Zeszłej jesieni Google otrzymało ogłoszenie. Podczas gdy uwaga skupiała się na nowej parze telefonów Nexus, pojawił się dziwak, który wzbudził kontrowersje – tablet Pixel C.
Google zrezygnował z tabletu Nexus iw pewnym sensie zrezygnował z systemu operacyjnego Chrome. Google’a Piksel pseudonim był historycznie zarezerwowany dla Chromebooka Pixel, laptopa super premium działającego w systemie operacyjnym Chrome… aż do teraz. Pixel C to tablet, który można przekształcić w urządzenie podobne do laptopa za pomocą sprytnie zaimplementowanej klawiatury („C” w nazwie oznacza zamienny).
Czy to dziwne? Tak. Ale czy jest równie fajny? Zdecydowanie. Dlatego dzisiaj omówimy 5 rzeczy, które Pixel C zrobił dobrze i 5 sposobów, w jakie się załamał.
Profesjonaliści
1. Te magnesy

Myślę, że można śmiało powiedzieć, że metoda Google na łączenie tabletu i klawiatury jest zwycięska. W praktyce działa tak samo wydajnie i bez wysiłku, jak reklamowano (i fajnie jest upuścić tablet na podstawkę i podnieść go jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki).
Połączenie magnetyczne jest bardzo silne. Możesz przekręcać i obracać nasadkę, ile chcesz; nie rozdzielą się, dopóki tego nie zechcesz. I nie ma potrzeby ustawiania elementów do zadokowania, po prostu złóż je razem. Dodatkową zaletą jest to, że klawiatura ładuje się bezprzewodowo, gdy dwie części są razem. Dobra gra, Google.
2. Szybkość
To urządzenie jest SZYBKIE. Jest to prawdopodobnie najszybszy, jaki kiedykolwiek działał Android Marshmallow. Pod maską znajduje się najnowszy chipset Nvidii, Tegra X1. Nvidia jest wiodącym producentem kart graficznych do komputerów PC, więc wie, jak sprawić, by systemy latały. Nic dziwnego, że Pixel C działa płynnie.

Niezależnie od tego, czy jest to wielozadaniowość, czy gry 3D, Pixel C z łatwością zjada wszystko, co w niego rzucisz. Dzięki temu Android Marshmallow działa z niezwykle satysfakcjonującą płynnością.
3. Te klucze

Wielu producentów waha się, gdy projektują akcesorium do klawiatury, które będzie uzupełnieniem ich tabletu. Google nie wybiera linii Pixel z kompromisami. Musi być dopracowany, dobrze przemyślany, funkcjonalny i dobrze się w nim czuć. Cieszę się, że mogę powiedzieć, że ta klawiatura to wszystko robi.
Pomimo kilku dziwnych kształtów klawiszy i pominięć (ze względu na ograniczenie miejsca), czułem się jak w domu, pisząc na klawiaturze. W użytkowaniu sprawia wrażenie bardzo solidnego. Ponadto, ponieważ jest wykonany ze sztywnego kawałka metalu, mogę faktycznie używać urządzenia na kolanach (w przeciwieństwie do tabletów Surface firmy Microsoft).
4. To złącze

Google powiedział głośno i wyraźnie, że przechodzi na najnowszy i najlepszy standard USB, Type-C. Jednym z punktów sprzedaży Pixela C jest to, że zawiera on nowy port i wszystkie fajne korzyści, jakie przynosi USB Type-C.
Jedną z najbardziej rażących zmian w Type-C jest nowo ukształtowane złącze. Jest teraz symetryczny, więc nie musisz już sprawdzać, czy wkładasz go we właściwej orientacji. Jest również o wiele bardziej wydajny, zdolny do prędkości USB 3.1 10 Gpbs i mocy wyjściowej 5 amperów i 100 W (wystarczającej do zasilania typowego laptopa).
5. Ten ekran

Google nie tylko stworzył Pixel C premium na powierzchni. Ma fantastyczny sprzęt na wskroś. Jakość wyświetlania to coś, o czym być może nie słyszałeś. Może stać się bardzo ostry, z rozdzielczością 2560 × 1800 pikseli i może świecić na twoją twarz zdumiewająco jasną gamą kolorów sRGB (o jasności 500 nitów).
Z mojego doświadczenia z Pixelem C wynika, że przez większość czasu 50% jasności jest wystarczające. Oznacza to również, że wyświetlacz działa wyjątkowo na zewnątrz.
Wady
1. Te błędy
Podczas gdy sprzęt Pixela C może być postrzegany jako nieskazitelny, oprogramowanie czasami przybiera wątpliwy obrót. W moim urządzeniu oprogramowanie przeleciało przez wszystko, o co prosiłem od razu po wyjęciu z pudełka. Ale kilka dni później zauważyłem, że stał się roztrzęsiony. Problem nie zniknął, pozostawiając mnie do przywrócenia ustawień fabrycznych, aby wrócił do normalnego funkcjonowania.
I nie byłem jedynym, który miał do czynienia z błędami. Ars Technica poinformowała w swojej recenzji Pixela C
…nasza jednostka miała mnóstwo problemów z kontrolą jakości. Ekran dotykowy często nie rejestrował stuknięć, a przewijanie było zawodne.
Wygląda na to, że Google wciąż ma pewną integrację sprzętu / oprogramowania do rozwiązania.
2. Przechowywanie

Nie ma wątpliwości, że strategia Google z Pixelem C polegała na dostosowaniu produktywności do Androida. Jednak jednym ze sposobów, w jaki pominęła ten znak, było przechowywanie.
Produktywność zazwyczaj wiąże się z wykorzystaniem dużej ilości danych. Możesz dostać Pixel C tylko z 32 GB lub 64 GB pamięci wewnętrznej i nie ma gniazda na kartę SD do rozbudowy banku pamięci. Więc jeśli planujesz odebrać Pixel C i używać go jako podstawowego komputera, upewnij się, że nie masz nic przeciwko pracy z usługami w chmurze.
3. Te ograniczenia

Chociaż Pixel C może wyglądać jak hybrydowa maszyna typu tablet/laptop, nie ma możliwości, aby nadążyć za konkurencją na tej arenie. Na przykład możemy porównać go do Surface 3. W tej samej cenie Surface 3 ma obsługę rysika, czytnik kart SD, pełnowymiarowy port USB 3.0, a nawet Mini DisplayPort. Jedyne wejście / wyjście, które ma Pixel C, to port USB typu C.
Ponadto utknąłeś, używając tylko ekranu dotykowego do nawigacji. Nawet jeśli rzucisz się na przystawkę do klawiatury Google, nie ma ona touchpada.
4. Ta cena
Firma Google stworzyła markę „Pixel” dla osób, które chcą wydać pieniądze na najwyższą jakość. Chociaż Pixel C nie wpłynie na portfel tak bardzo, jak jego brat Chromebook, nadal jest dość kosztowny dla tabletu z Androidem. Podstawowy model 32 GB (tylko tablet) cofnąłby Cię i 100 USD więcej za samo podwojenie pamięci do 64 GB. A to kluczowe akcesorium do klawiatury kosztuje również całkiem sporo, za oszałamiające 150 USD.
Nie jestem tylko pewien, czy duża część rynku pójdzie na to. Zasadniczo Pixel C to nadal tablet z Androidem. Trzeba naprawdę lubić sprzęt Google’a, żeby ignorować inne tańsze alternatywy. A kto jeszcze zgadza się, że klawiatura powinna być dołączona do tabletu?
5. Niniejsze oprogramowanie

Androida nie stworzono z myślą o produktywności. Chociaż Google zajął się przydatnością tabletu z Androidem za pomocą solidnej klawiatury, nie dopełnił tego pomysłu. Oprogramowanie powinno zostać uzupełnione o narzędzia, które sprawią, że cięższe użytkowanie będzie bardziej kompetentne, albo po prostu naprawdę patrzymy na zeszłoroczny tablet z fantazyjnym dodatkiem klawiatury.
Nie ma obsługi wielu okien do uruchamiania dwóch aplikacji w tym samym czasie (coś, co interfejsy użytkownika innych firm miały przez jakiś czas) lub rysika (który oferuje kilku konkurentów). Wiele aplikacji nie jest zoptymalizowanych pod kątem obsługi tabletów, dlatego zawartość aplikacji po prostu rozciąga się na dużym ekranie. Co gorsza, niektóre aplikacje nie przełączają się w tryb poziomy. I z jakiegoś powodu nie ma funkcji „dotknij, aby obudzić” (którą miał Nexus 9).

Kupiłbyś Pixela C?
Nie ma wątpliwości, że rozwiązanie Google na tablety zmierza we właściwym kierunku, ale wielu może wątpić, czy już tam jest. Ponadto istnieje szeroka gama konkurentów w tym przedziale cenowym, którzy często oferują więcej. Ale jeśli grasz więcej niż pracujesz i cenisz sobie lepszy sprzęt, Pixel C może być twoją filiżanką herbaty. Mamy nadzieję, że Google wykorzysta krytykę Pixela C i sprawi, że kolejna iteracja będzie bardziej przekonująca.
Wesprzyj naszą pracę ❤️
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, rozważ pozostawienie napiwku, aby pomóc nam dalej publikować wartościowe treści.
















